My stamps =3
ŻYJĘ.
LO zabija moją deviantowość, bo nie mam czasu rysować i się artystycznie wyżywać 
chodzę tylko na kółko gitarowe i...jest git! 
zaległości odrobię gdy będę wreszcie na tyle chora, żeby w domu zostać. jak narazie jestem cały czas w stanie podgorączkowym, ale żyję i chodzę "zdobywac wiedzę" i demoralizować ludzi na przerwach

i to, z czego jestem cholernie dumna...
moje prace były na wystawce plastycznej w szkole 






co prawda dziś się wystawa skończyła a zaczęła się fotografii... ale spox.
trudno mi było po korytarzy chodzić xD
*wstydziaczek mode on*
podkówki i żelki z Carefoura - dzięki nim żyję!
no i oczywiście dzieki zajebistym ludziom, których poznałam (lub poznałam na nowo. lub byli ze mną już hohohooo~~)ALE!
do sedna
nie pamiętam kto mnie tagował xDD
dacie mi znać?
wiem, że mam tag od
od kogo jeszcze???
~~~~~~TAGS
stolen(c) xDD from ~panna-nat
first 10 people who'll comment under this journal will be featured~~<3
1.
[link] (bo Edward tu jest! i to KKJ dla mnie :*)
[link] (bo ona ma świetną minę
)
[link] (bo się męczyłaś i pokolorowałaś ją w AP : D)
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.

dziękuję Wam, devianci! jak narazie dziękuję Wam wszystkim, ogółem.
ale jak będę edytować żurnala to i z osobna was potraktuję :] tylko teraz nie mam siły
*gomen gomen goomenaaasaaai*
PS. tak, ja sie czuję jak na prochach. i to prochach wariactwa xDD
PPS. czemu w Polce jest tak cholernie ZIMNO?! a ponoć nastą
ił.o globalnie ocieplenie. phi!